wtorek, 23 sierpnia 2016

Niedźwiedź gościnnie

Witam i pozdrawiam,

Gościnny występ zapowiedziany w poprzednim wpisie właśnie się zaczyna.

Poniżej znajduje się moje pierwsze podejście do tworzenia noży. Powstawał od października 2015, więc trochę czasu to zajęło. Najtrudniejsze było zmobilizować się i zacząć.
Nóż wykonany z zestawu bazowego (pochwa gratis). Brzoza fińska, róg jelenia i w pełni gotowe ostrze. Muszę rzec, że nauczyłem się paru rzeczy, głównie na własnych błędach. Co za różnica w którym miejscu wiercę pod trzpień, a tak może zaoszczędzę trochę drewna? Nie zaoszczędziłem, a z braku miejsca część trzpienia widać na rękojeści, na zaokrągleniu na końcu:
Z innych ważnych lekcji:
- nie przesadzaj z wielkością wiertła
- sprawdź czy na pewno używasz pokostu, nie lakieru
- obrabianie rękojeści jest żmudne i męczące, ale przyjemne gdy widzisz jak z klocka drewna powoli wyłania się zamierzony kształt.
Następny nóż w planach jest w założeniu od zera, a więc do wykonania i rękojeść i ostrze. Mam nadzieję, że pójdzie szybciej niż ten.

Do następnego razu,
Runlik

6 komentarzy:

  1. Niezwykła pasja, podziwiam. Powiem szczerze, że o ile sobie wyobrażam samodzielne robienie rękojeści, to przy ostrzu wyobraźnia mnie zawodzi. Czy wycina się je z metalu? I jakim narzędziem?
    Życzę powodzenia w tworzeniu następnego okazu (mam nadzieję, że pojawią się tu zdjęcia)i przesyłam pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostrza się mniej więcej wycina bądź nawierca dookoła, a potem walka pilnikiem by nadać odpowiedni kształt.
      Dziękuję i również pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Świetna rączka. Powodzenia w dalszych pracach rzemieślniczych 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Super nóż!!! Podziwiam go i baaardzo chętnie bym go używała.
    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń

Proszę, zostaw ślad. Każdy komentarz motywuje mnie do dalszych starań.